W spotkaniu z Włoszkami Wisła jeszcze na 8 min 45 s do końca prowadziła 57-56, po rzucie za 2 pkt Any Dabović. Jednak potem krakowianki zaczęły popełniać coraz więcej błędów i rywalki zaczęły im „odjeżdżać". Na 1 min 25 s przed finiszem czwartej kwarty przewaga gospodyń wynosiła już 16 pkt, a ostatecznie odniosły dwunastopunktowe zwycięstwo.
Koszykarki Cras Basket rzucały z dużo lepszą skutecznością - zarówno za 2 pkt, za 3 pkt, jak i z linii rzutów wolnych. Wiślaczki poniosły też sromotną porażkę w walce na tablicach - dość powiedzieć, że grająca na pozycji środkowej kapitan krakowianek Ewilina Kobryn nie zapisała na swym koncie ani jednej zbiórki!
Kibice „Białej Gwiazdy" z niecierpliwością oczekują powrotu na parkiet liderki zespołu - Australijki Erin Philips, która jest już w Krakowie i przechodzi rehabilitację po zabiegu kolana, który przeszła w okresie świąteczno-noworocznym w swojej ojczyźnie.
Punkty dla Wisły Can-Pack: Powell 17(2x3), Bjelica 11, Kobryn 10, Pawlak 8 (2x3), De Mondt 7 (1x3) oraz Dabović 8, Ujhelyi 6, Leciejewska 2.
Punkty dla Cras Basket: Vaughn 20, Sottana 13 (1x3), Greco 10, Ballardini 8 (2x3), Godin 4 oraz Mahoney 12 (1x3), Gianolla 5, Pascalau 4, Siccardi 3, Giauro 2.
Mecz Wisła - Cras Basket w Krakowie (9.11.2011)
MCH/ZIS
loguj
rejestruj


















